Rezydencja Stanisława Augusta
Troska stanów Rzeczypospolitej o prastarą rezydencję królewską zaniedbaną przez Augusta III najdobitniej została wyrażona w tekście ustawy podjętej na sejmie konwokacyjnym w 1764 r.: „Chcąc aby pro ho-nore Gentis Król JMć przyszły mógł pro condigno z dworem swoim mieszkać w Zamku tutejszym, mocą niniejszego Sejmu postanawiamy, aby rozpoczęta fabryka tego Zamku kontynuowana i, podług podanych abrysów, do należytej doskonałości przywiedziona była; także pokoje, które już dotąd są dokończone, ku wygodzie przyszłego króla, obiciami i innymi rekwizytami przyozdobione były. Co wszystko jako sumptem Skarbu Koronnego Rzeczypospolitej ma nastąpić".
Nie przypuszczali zapewne członkowie „deputacji do spisywania praw i konstytucji", redagujący powyższą ustawę, że przyszły monarcha sprawę doprowadzenia „do należytej doskonałości" Zamku weźmie ochoczo na siebie. Na razie jednak Zamek pozostawał zaniedbany, a wiele pokoi świeciło pustymi ścianami. Na uroczystości koronacyjne Stanisława Augusta urząd podskarbiński udekorował sale reprezentacyjne arrasami jagiellońskimi. Była to jednak dekoracja tymczasowa, nie odpowiadająca duchowi nowej epoki. Wiadomo, że Stanisław Poniatowski jeszcze przed formalnym aktem elekcji, spodziewając się jednak swojego wyboru, posłał do Paryża warszawskiego kupca Kazimierza Czempińskiego z poleceniem dokonania zakupu rozmaitych mobiliów przeznaczonych na Zamek. Ta pierwsza akcja niejako zapoczątkowała znakomity w przyszłości, a w kulturze polskiej odczuwany do dzisiaj, mecenat królewski. Jego wielorakich aspektów nie sposób omówić na łamach tej książki. Temat ten podejmowało wielu uczonych, ni.in. Zygmunt Batowski, Alfred Lauterbach, Stanisław Lorentz, Tadeusz Mańkowski, Francois G. Pari-iet, Władysław Tatarkiewicz. "W tym miejscu przedstawiamy tylko najważniejsze zamierzenia i realizacje artystyczne na Zamku, które zawsze były szczegółowo dyskutowane, lub zgoła inspirowane przez króla. Stanisław August skupił wokół siebie liczny i znakomity dwór artystyczny. Na jego zlecenie pracowali też wybitni artyści zagraniczni, głównie paryscy, jak architekt Victor Louis, dekorator Jean-Louis Prieur, złotnicy i brązownicy Francois-Thomas Ger-main, Philip Cafieri, Pierre-Joseph Gouthiere, Etienne-Maurice Falconet, malarze Joseph-Marie Vien, Jean-Louis Lagrenee, Noel Halle, ebenista Louis Delanoys i in. Gotowe wyroby zamawiano w najlepszych wówczas pracowniach, warsztatach i manufakturach w Lyonie, Aubusson, Sevres i Paryżu. "Większe znaczenie miało jednak miejscowe środowisko artystyczne. Po śmierci Antoniego Solariego w 1763 r., urząd „architekta JKMci i Rzeczypospolitej" objął Jakub Fontana, a gdy on zmarł w 1773 r., funkcję tę powierzono Dominikowi Merliniemu. "Wybitnymi architektami pracującymi dla króla byli także Jan Chrystian Kamsetzer, Efraim Szreger, a w późniejszym okresie Jakub Kubicki i Stanisław Zawadzki. Dyrektorem całego dworu artystycznego i konsultantem wszelkich poczynań artystycznych króla był malarz Marcello Bacciarelli. Przyjaźń, jaka łączyła tego utalentowanego malarza z królewskim mecenasem, symbolizuje niejako zażyłość Stanisława Augusta z całym jego dworem artystycznym. "W ścisłych związkach z dworem pozostawali inni malarze - Jean Pillement, Jan Bogumił Plersch, zajmujący się także projektowaniem architektury, Józef Ścisło, Franciszek Smugle-wicz, Kazimierz "Wojniakowski oraz rzeźbiarze - Andre Le Brun, Jakub Monaldi i Józef Pinck.