Dnia 4 sierpnia 1915 r. resztki wojsk rosyjskich oraz carska administracja, w tym także Zarząd Pałaców Cesarskich, w popłochu opuściły Warszawę. Władzę w mieście przejął Komitet Obywatelski. Stolica, oczekując wkroczenia wojsk niemieckich, na jedną noc stała się wolna od obcej przemocy. Wcześniej, jeszcze w lipcu 1914 r., na podstawie rozporządzenia carskiego ewakuowano do Rosji całe wyposażenie ruchome z rezydencji warszawskich podległych Zarządowi Pałaców; z Zamku wywieziono 800 skrzyń zawierających resztki historycznych mobiliów, a także wszystkie sprzęty użytkowe. Zamek został ogołocony ze wszystkich sprzętów, mebli i dzieł sztuki. Pozostały jedynie wielkie marmurowe rzeźby, których nie dało się ruszyć: Chronos i Sława - w Sali Rycerskiej i Apollo i Minerwa - w Sali Balowej.
Opiekę nad Zamkiem przejęło zasłużone Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości, z którego ramienia kuratorem Zamku został Kazimierz Skórewicz. Na przełomie 1916/1917 r. przeprowadzono niewielkie prace renowacyjne. Usunięto prawosławne wyposażenie z Kaplicy Saskiej, odnowiono kaplicę w Wieży Grodzkiej i pomieszczenia w przybudówce przy skrzydle południowym, które przeznaczono na kancelarię Rady Regencyjnej.
W innych pomieszczeniach zamkowych rozlokowały 253 się biura okupacyjnego Generalnego Gubernatorstwa.

Tu w Sali Balowej w dniu 5 listopada 1916 r. gubernotor von Beseler odczytał wobec kilkuset przedstawicieli społeczeństwa polskiego manifest państw centralnych, powołujący niepodległe królestwo polskie z dziedziczną monarchią i ustrojem konstytucyjnym. „Po odczytaniu proklamacji na sali rozległy się okrzyki trwające kilka minut: «Niech żyje niepodległa Polska!». Zaimprowizowany okrzyk jednego z polityków polskich na cześć cesarza Wilhelma przebrzmiał bez echa" - zanotował hrabia Bogdan Hutten-Czap-ski. Rektor Uniwersytetu Warszawskiego Józef Brudziński odpowiedział na proklamację, „że Polska przyjmuje ten uroczysty akt, stwierdzający jej nigdy nie przedawnione prawo do niepodległego bytu państwowego". Potem, umieszczona w jednej z sąsiednich sal orkiestra zagrała Jeszcze Polska nie zginęła. Jakkolwiek by oceniać rolę tego wydarzenia i biorących w nim udział osobistości, to jednak w dniu tym po raz pierwszy od rewolucji listopadowej popłynęła po salach zamkowych melodia Mazurka. W rok pózniej, 27 października 1917 r., w salach Rycerskiej i Balowej odbyła się intromisja „Najdostojniejszej Rady Regencyjnej" w osobach arcybiskupa Aleksandra Rakowskiego, księcia Zdzisława Lubomirskiego i hrabiego Józefa Ostrowskiego; grały wówczas fanfary, ułani polscy i żołnierze niemieccy prezentowali broń, orkiestra wykonała Boże coś Polskę, Jeszcze Polska nie zginęła i hymny państw centralnych. Regenci przysięgali oddać władzę tylko w ręce króla. Po roku oddali ją zupełnie komu innemu. 11 listopada 1918 r. na znak odzyskania niepodległości wciągnięto na wieże zamkowe biało-czerwone flagi. W dwa dni później, 13 listopada, po wielkim wiecu zorganizowanym przez Polską Partię Socjalistyczną i inne stronnictwa lewicowe „wielotysięczny tłum ruszył w stronę Zamku, gdzie odśpiewano Czerwony sztandar, wznosząc przy tym wrogie okrzyki przeciw Radzie Regencyjnej [...] a nad częścią Zamku zajmowaną przez jej Gabinet Cywilny zatknięto czerwoną flagę" - donosił „Kurier Warszawski".

1 »