Zamek w Okresie Popowstaniowym
Po upadku powstania listopadowego Zamek został przeznaczony na mieszkanie dla tzw. namiestników, a od 1874 r. carskich generał-gubernatorów. Urzędowo był nazywany „bywszy korolewski Zamok". Carowie, przyjeżdżając do Warszawy, nie mieszkali tu już nigdy. „Pamięć detronizacji ciąży dla nich jakby przekleństwem nad tymi murami i żaden z nich nie chce tu skłonić swej głowy, choćby na jedną noc, w obawie ujrzenia we śnie jakiejś białej damy, a może owej sceny sejmowej uwiecznionej w Kordianie" - pisał publicysta Antoni Zaleski. Okres ten wyznaczają, nie jak wszystkie poprzednie okresy, wnoszenie własnych, nowych wartości, lecz grabieże i dewastacje. Odczuwali to już współcześni Polacy, z rzadka teraz odwiedzający Zamek, wypatrując coraz mniej licznych i z coraz większą premedytacją zacieranych polskich pamiątek. Odarcie Zamku z wszystkiego, co przypominało chlubną przeszłość, stało się wyrachowanym celem cara i jego administracji. W 1832 r. rozwiązano Komisję Nadzoru Budowli Korony i podporządkowano Zamek warszawskiemu magistratowi, który zresztą nie miał żadnego wpływu na to, co działo się w Zamku. Część pomieszczeń przeznaczono na mieszkania dla urzędników, w części stacjonowało wojsko. Według urzędowego wykazu z 1837 r. było tu 329 pomieszczeń, w których mieszkało 260 osób i stacjonowały cztery roty wojska.
W 1834 r. usunięto z Zamku Archiwum Główne, które przeniesiono na ul. Długą. Zdewastowano obie sale sejmowe; Izbę Senatorską przedzielono na dwie kondygnacje, tworząc tu małe pokoje przeznaczone na biura i koszary.
Zniszczono wtedy cały jej wystrój architektoniczny; do 1939 r. w salach redutowych Teatru Wielkiego zachowały się jedynie przeniesione tu drewniane balustrady z dawnej galerii. Podobny los spotkał Izbę Poselską, którą na modlę petersburską przedzielono w V? szerokości gipsową kolumnadą. Na koszary kozaków kubańskich przerobiono Bibliotekę Królewską, tynkując i malując wapnem wytworne sztukaterie. Z sal zamkowych wywieziono do Petersburga większość dzieł sztuki: z sali Canaletta wszystkie widoki Warszawy wraz z Elekcją Stanisława Augusta, z Sali Rycerskiej obrazy historyczne Bacciarełlego, portrety i popiersia wielkich Polaków, z Pokoju Marmurowego - portrety królewskie, a marmurową okładzinę Paskiewicz przekazał w 1835 r. do przebudowywanego na sobór kościoła pijarów i do cerkwi na Woli. Zniszczono obraz Nadanie Konstytucji Księstwu Warszawskiemu, a portrety uczestników obiadów czwartkowych - wywiezione z Biblioteki Uniwersyteckiej do Petersburga - car kazał spalić.