Zbiory Artystyczne Wazów
Zygmunt III, a później Władysław IV i Jan Kazimierz zgromadzili na Zamku bogate kolekcje obrazów, tkanin, rzeźb i rozmaitych przedmiotów rzemiosła artystycznego. Zygmunt III - jak wiemy - sam malował, rzeźbił w bursztynie, zabawiał się złotnictwem. W magazynach zamkowych do początku XX w. przechowywano pięknie zdobioną i nabijaną złotem maszynkę do ciągnienia blach srebrnych, którą posługiwał się król Zygmunt III. Królewna Anna Katarzyna Konstancja wywiozła w posagu do Monachium, oprócz mnych dzieł sztuki, także rozmaite pamiątki rodzinne. W zbiorach bawarskich zachowało się kilka niewielkich obrazków pędzla Zygmunta III; jeden z nich malowany w 1616 r. przedstawia Alegorię Wiary, a drugi - Dzieciątko Jezus adorowane przez świętych Ignacego Loyolę i Franciszka Ksawerego. W •galerii obrazów w Augsburgu znajdowały się dwa inne jeszcze obrazy pędzla Zygmunta III - Mater Dolorosa i Św. Łucja. Obraz Św. Łucji początkowo uchodził za dzieło Tintoretta, a później jeden z polskich historyków sztuki przypisał go nawet Ruben-sowi. Te zabawne omyłki pochlebnie świadczą o umiejętnościach malarskich Zygmunta III.
W Schatzkammer w Monachium zachowały się, pochodzące także z posagu Anny Katarzyny Konstancji, liczne wyroby złotnicze wykonane przez króla. Na ¦jednym z nich, złotej solniczce ozdobionej brylantami, rubinami i emaliowaną tarczą z herbem polsko-litewskim i Wazów, znajduje się sygnatura SR (Sigis-mundus Rex), co świadczy, że król wykonał ją osobiście. Do niewątpliwych wyrobów królewskich zalicza się też m.in. złotą czarę wysadzaną szmaragdami, szafirami i rubinami oraz bursztynowy puchar z herbami Polski i Wazów.
Zamiłowanie Zygmunta III do rzeczy pięknych najdobitniej wypowiedziało się jednak w jego pasji kolekcjonerskiej. Obrazy, głównie mistrzów włoskich, zakupywali dla króla specjalni agenci, a także dyplomaci polscy bawiący za granicą. Jednym z takich agentów był Stanisław Reszka, do którego spowiednik króla Bernard Gołyński pisał: „Obrazów Król Jegomość czeka z wielką radością - dziwna rzecz jak się w nich kocha, kiedy co cudnego ma". Następcami Reszki we Włoszech byli Andrzej Próchnicki i Tomasz Treter. Zakupywali oni dla króla obrazy, zbierali informacje o ich cenach i nowych talentach malarskich, które pojawiły się we Włoszech. Z Wenecji sprowadzono na dwór polski obrazy Antonia Vasilacchiego o tematyce mitologicznej, m.in. przedstawiające mit o Dianie i Ca-liosto, i malowidła sakralne, mające np. jako temat męczeństwo św. Urszuli. Wiadomo, że królewicz Władysław podróżując po krajach europejskich odwiedzał pracownie malarzy, m.in. Guido Reniego i Guer-cina. W Antwerpii kazał się portretować wielkiemu Rubensowi. Zamówił też u niego portret Zygmunta III. W Mantui książę Gonzaga ofiarował polskiemu gościowi „malowidła starych sławnych mistrzów". Liczne obrazy nabył dwór polski u Jana Brueghla zw. Aksamitnym. Po śmierci Rubensa, gdy rodzina mistrza urządziła licytację jego zbiorów, Władysław IV poprzez swoich agentów nabył największą liczbę obiektów, ustępując tylko dworowi madryckiemu. Ze zbiorów wazowskich pochodzą dwa wspaniałe obrazy Rembrandta - Portret rabina i Portret mężczyzny w kapeluszu z perłami. Obrazy te zakupił prawdopodo-101 bnie Jan Kazimierz dla Zamku lub Ujazdowa, gdzie przetrwały do 1720 r. Dopiero wtedy, wraz z innymi obrazami z warszawskich rezydencji królewskich, wywiózł je August II do Drezna. Od tego czasu przydają blasku słynnej drezdeńskiej Galerii Obrazów, gdzie je można oglądać i dzisiaj.